burak, rukola, ser kozi i orzechy

Czasami trzeba coś zjeść. Pół biedy jeśli jemy co chcemy i np kaloriami się nie przejmujemy. Ale jak mamy zjeść kolację po której nie będzie nam burczało w brzuszkach, a kolacja ta może zawierać prawie wszystko z wyjątkiem węglowodanów? Kanapeczki, grzanki, tosty, pizze, piady i tortille odpadają. Niby można zjeść po prostu nadzienie i będzie ok, ale ile można?
Wtedy trzeba wymyślić coś co nie będzie zwykłą kanapką bez chleba, ale będzie daniem samym w sobie (lub przystawką, zależy jakie porcje zjadacie przed snem). I oto wymyśliłam coś takiego. No dobra, miałam tego dnia zjeść buraki, ale jakoś nie wyszło. Pora kolacji, a ja z tymi burakami. Na szczęście byliśmy po zakupach.

Występują:

  • Buraki czerwone już upieczone/ugotowane. Bo pieką się długo, więc żeby kolacja nie stała się śniadaniem…no chyba, że takie macie plany
  • Rukola, zwykle występuje w pudełku w lodówkach sklepowych
  • Ser kozi, rolada dojrzewająca lub pleśniowa
  • Orzechy włoskie, obrane i grubo pokrojone. Opcjonalnie oliwki, ale orzechy włoskie są o niebo lepsze
  • Opcjonalnie glazura balsamiczna, ten taki zredukowany ocet balsamiczny, „Glaze de balsamico de Modena” czasem na nim widnieje.
  • Tłuszcz do posmarowana blachy. Polecam smarowanie nie blachy bezpośrednio, a położonego na niej papieru do pieczenia. Wygoda i szybsze sprzątanie gwarantowane.

Akcja

  • Buraki obieramy ze skóry i kroimy na plastry. Grubsze, jeśli lubimy buraki i chcemy ich dużo zjeść. Cieńsze, jeśli robimy elegancką kolację/przystawkę lub po prostu wolimy ser.
    Plastry buraka układamy na blasze posmarowanej oliwą lub olejem, żeby nam jedzenie nie przywarło. Zdrapywanie na pewno zaburzy naszą kompozycję, którą za chwilę będziemy układać.
    Na każdym plastrze układamy orzechy, tylko troszkę orzechów, mają być czymś w rodzaju niespodzianki, więc musi ich być naprawdę troszeczkę. Ale na tyle by poczuć smak, sami zobaczcie jaka ilśc będzie Wam odpowiadać.
    Następnie układamy plastry sera koziego. Na każdy plaster buraka przypada plaster sera. Znowu grubość serowych plastrów zależy od efektu jaki chcemy osiągnąć. Nie dajcie się jednak zwariować, zarówno burak jak i ser muszą być grubości wystarczającej żeby można się było w nie wgryźć.
    Całość wkładamy do gorącego piekarnika (180 stopni będzie ok) na dosłownie 5 min, a następnie na 3 minuty

    burak pieczony z serem kozim i rukolą

    burak pieczony z serem kozim i rukolą

2 odpowiedzi na “burak, rukola, ser kozi i orzechy”

  1. Cela D pisze:

    Pysznie wygląda i mimo sera koziego pysznie smakuje.:))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *