Dynio-sok

Dwa lata temu przyniosłam do domu dynię. Przyniosłam jest może nieco optymistyczne. Ja ją przytargałam. W zasadzie przytargaliśmy, bo bez Męża bym rady nie dała. Dynia była wielka i szybko dorobiła się towarzystwa. Były zatem dwie dynie. Jedna wielka, a druga tylko duża. Co z takimi dyniami począć? Teoretycznie jest cały ocean możliwości. Niestety w praktyce nie miałam o dyniach zielonego pojęcia, nieco się jej bałam i w ogóle nieco zgłupiałam. Pierwszym syndromem był kaliber dyni, ale to chyba oczywiste.

Były placki dyniowe (mniam) i mus dyniowy (nie takie mniam, ale z naleśnikami zjadliwy), zupy za bardzo się bałam bo nie byłam obeznana z przyprawami i miałam wizję mdłej brei. No i była dynia w słoikach. Idea wydawał się sprytna. Trzeba było szybciutko przerobić resztę dyni, bo się psuć zaczynała, a ja mając nadzieje, że jeszcze się douczę postanowiłam mieć zapas dyni uniwersalnej. Zapakowałam zatem około 8 słoików zmiksowanej dyni. Zawekowałam i zadowolona postawiłam w równiutkim rządku w kuchni.

Jakież było moje zdziwienia, gdy po powrocie z pracy do domu zastałam słoiki całe w dyni. Dynia była też na szafce, podłodze i pod szafką też. Ba była nawet na ścianach na wysokości wieczka każdego słoika. Dopiero po uprzątnięciu całego bałaganu padłam na kanapę myśląc – co poszło nie tak?

Teraz już wiem, że jeśli pakujesz coś do słoików to musi być jakoś przekonane, żeby pozostać w tych słoikach. Wiec albo słodzimy i żelujemy, albo przyprawiamy na słono-ostro. Tak, teraz jestem już mądrzejsza. Dlatego widząc dynie wystawione na przydrożnych stoiskach postanowiłam się z dynią zmierzyć ponownie.

Zaczynamy zatem od rzeczy najprostszej i wymagającej sporej ilości dyni.

dynia i jabłka na sok

dynia i jabłka na sok

Składniki

  • Dynia pokrojona w grubą kostkę, taką, żeby zmieściła się do sokowirówki, ale na tyle dużą by nie nakroić po same łokcie. Na to przyjdzie jeszcze czas.
  • Jabłka, marchew i inne sokodajne smaczne warzywa i owoce. Ja poprzestałam na jabłkach i jednej marchewce odkrytej w lodówce.

Akcja:

Wszystko co chcemy wrzucić do sokowirówki kroimy w grubą kostkę. Jabłka na ćwiartki, wyjmujemy pestki, są gorzkie.

Dla pewności co nam będzie najbardziej smakować proponuję przerobić na sok najpierw dynię. Sam sok dyniowy jest baardzo mocno dyniowy, ale nie ma w nim smaków, które zachęcały by do dalszego spożycia. Za to jak dodamy jabłka, to już zupełnie inna bajka.

Jabłek nie musi być dużo. Moje proporcje to około 1:2 dla dyni.

sok z dyni

sok z dyni

I jeszcze garść motywacji do picia soku z dyni. Sok z dyni jest uważany za najlepszy napój warzywny.

Świetnie łączy w sobie witaminy i składniki mineralne w proporcjach jakich potrzebujemy. Ponadto działa oczyszczająco i regulująco na gospodarkę wodną. I jeszcze odchudza.

2 odpowiedzi na “Dynio-sok”

  1. nawyczucie pisze:

    Nie lubię soków warzywnych, wstyd wiem, ale co zrobię. Dynia, to takie zakamuflowane warzywo i jakoś mnie nie przeraża! Spróbowałabym 🙂 a jabłka słodkie czy kwaskowate czy … co kto lubi:)?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *