(Na)dziana papryka

Jesień już się dobrze rozgościła za naszymi oknami. Popadamy w jesienną melancholię spacerując i zbierając kasztany i kolorowe liście. Gapimy się na wiewiórki biegające wokół dębów. No, chyba, że pada i jest mokro. Wtedy zawijamy się w kocyk i siorbiemy gorącą czekoladę. Już bezkarnie, bo sezon na bikini minął, a do Sylwestra jeszcze daleko i nie myślimy o za ciasnych sukniach.

Jednak raz na jakiś czas trzeba spod kocyka wyjść i spojrzeć światu w oczy. A oczy mają w sobie głód. W końcu ile można pić gorącej czekolady? Można bardzo dużo owszem, ale nawet taki zdeklarowany czekoladocholik musi czasem wspomóc swoje ciało innym rodzajem pożywienia.

A ponieważ jest jesień, nie lubimy wychodzić spod kocyka. Niektórzy entuzjaści, korzystając z braku deszczu biegają po parku i szukają ostatnich ciepłych promieni słońca. Tak, w obu przypadkach należy opracować strategię, która pozwoli nam zminimalizować konieczne przerwy w jesiennych zajęciach.

Dlatego mam dla Was gotowy przepis na ratunek. Ratunek ma smak papryki, pomidorów i nieco ciągnącego się zółtego sera. Wchodzicie do kuchni raz. Choć spędzacie tam sporo czasu, macie do zrobienia tylko jedno sprzątanie. A to ze stategicznego punktu widzenia, ważna kwestia.

Składniki:

  • Papryki; kolorowe i w dużej ilości. Ważne aby były w miarę równe. Jako papryki nadziewane muszą się równo piec.
  • Mięso mielone; około 0,5 kg, rodzaj do wyboru, osobiście polecam wołowinę. Ilość oczywiscie można dopasować do własnych preferencji
  • Torebka ryżu, albo lepiej 2 torebki. Danie będzie lżejsze, a farsz bardziej wydajny. Ja używam ryżu brązowego.
  • Dwie średnie cebule
  • Jedna kula mozzarelli lub kawałek sera gouda, około 40 dkg
  • sól, pieprz i inne przyprawy; dobrze sprawdza się przyprawa do dań węgierskich lub czubrica czerwona
  • Jajo
  • Pomidory świeże lub z puszki. Można posiłkować się też przecierem pomidorowym, ale…sos do zapiekania jest wówczas nieco „płaski”. Dlatego mocno doradzam dobre aromatyczne pomidory. Jeśli takich brak, zaopatrzmy się w co najmniej 2 puszki pomidorów w kawałkach, bez z skóry z puszki

Akcja:

Gotujemy ryż i przesypujemy do dużej michy, tak dużej, żeby zmieścić w niej wszystkie składniki farszu i móc je wymieszać. Dodajemy mięso i podsmażoną cebulkę. Szczodrze solimy i pieprzymy.

Kolej na paprykę. Odcinamy górę papryki i wydłubujemy nasiona i błonki. Odkrojoną „czapeczkę” kroimy na drobne kawałki, będzie świetnie pasować do naszego sosu w którym zapieczemy papryki.
Do tak przygotowanych papryk wkładamy nadzienie. Następnie wciskamy pasek sera, tak by nasza nadziana papryka miała serowy „rdzeń”.

Jeszcze sos. Do rondelka wrzucamy pokrojone pomidory, przyprawiamy solą, pieprzem (najlepiej cayenne), dodajemy kawałeczki papryk. Całość chwilę gotujemy, by warzywa puściły pierwsze soki. Sprawdzamy czy czegoś nie brakuje naszemu sosowi. Jeśli tak – doprawiamy. Jeśli nie, zalewamy papryki ułożone pionowo w naczyniu żaroodpornym. Całość wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 190 stopni na około 1,5 godziny. Ostatnie 20 minut nasze papryki mogą spędzić bez przykrycia by lekko się zrumieniły

Pamiętajcie koniecznie, aby papryki w jednym naczyniu były jak najbardziej równe. Jest to konieczne do dokładnego dopieczenia mięsa zawartego w farszu i samych papryk.

Czynności wkładania farszu, wciskania sera, układania, zalewania i pieczenia powtarzamy aż do wykorzystania całego zapasu przygotowanych składników, szczególnie farszu.

Podajemy całą paprykę z porcją sosu, świetnie pasuje posiekana natka pietruszki.

Papryka nadziana i upieczona w towarzystwie sosu pomidorowego

Papryka nadziana i upieczona w towarzystwie sosu pomidorowego

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *