Placuszki dyniowe

Mamy sobie dynię. A dynia jak jest każdy widzi. Najczęściej jest duża. Trzeba zatem uzbroić się w kilka przepisów, garść pomysłów na eksperymenty i wielki ostry nóż. Ten ostatni ułatwi nam włamanie się do wnętrza dyni oraz późniejsze jej „oprawianie”.

Skoro był już sok z dyni surowej, czas na coś ciepłego.

Placki z dyni były pierwszą potrawą jaką popełniłam z mojej pierwszej dyni w życiu, dwa lata temu. Nieco asekuracyjnie zatem, żeby nie stracić zapału, postanowiłam zacząć od tego samego i tym razem. Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę. Brat zajadał się i chwalił jednocześnie, a czego trzeba więcej, nam Ludziom Gotującym (prócz własnej porcji pyszności rzecz jasna).

Dlatego dynie w dłoń i do dzieła!

Placuszki dyniowe ze śmietaną

Placuszki dyniowe ze śmietaną

Składniki:

  • Dynia, ja zużyłam około 0,5 kilograma.
  • Jaja, optymistycznie zaczęłam od dodania jednego. Skończyło się na trzech.
  • Mąka, poelcam pełnoziarnistą, jest bardziej kleista i łatwiej będzie nam uzyskać całe plaski, zamiast niesfornych strzępków
  • Sól – małą łyżeczkę, taką do herbaty
  • Cukier – duża łyżka stołowa
  • Olej do zmażenia, całkiem spory zapas
  • Śmietania lub jogurt do polania gotowych placków

Akcja:

Obieramy i kroimy naszą dynię. Jeśli macie malakser lub inny mechaniczny wynalazek, kroimy grubą kostkę. Jeśli porywacie się na zwykłą tarkę, proponuję grube paski.

Jak już mamy gotowe „wiórki” dosypujemy sól i cukier, odstawiamy na około 20 minut. Po tym czasie dodajemy jajka i uważnie przyglądamy się konsystencji. Chodzi o to, by nie dodać za dużo mąki, bo nam się placuszki będą rozpadać. Ale też nie za mało, żeby nie pryskał olej, a placki się nie rozpadały.

Nakładamy na gorącą patelnię z olejem i łyżką stołową i delikatnie spłaszczamy. Będą się szybciej i równiej smażyć. Smażymy z obu stron na złoto rumiano. Ostrzegam, że przy mocnym ogniu placuszki bardzo szybko się rumienią, a potem w mgnieniu oka się przypalają. Piją tez sporo tłuszczu dlatego przygotujmy sobie zapas ręczników papierowych do odsączania oleju. Do tego łatwo się rozpadają. I jeszcze trzeba często mieszać nasze dyniowe wiórki, bo łatwo się rozwarstwiają.

Po tych wszystkich niedogodnościach mamy jednak pyszne placki, które warte są wszelkich zabiegów kuchennych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *