Ziemniak celebryta

Ziemniak jakiego znamy przypłynął do nas z Ameryki. Hiszpanie prócz złota zabrali też do domu ziemniaki. Europa przyglądała się tym zdobyczom z mieszanymi uczuciami. Może za wyjątkiem złota, tutaj uczucia były jednoznaczne. Ziemniak jednak potrafi być cierpliwą roślinką. I tak z kategorii ciekawostki nasz kartofel wturlał się na salony. Najpierw co prawda jako roślina ozdobna, ale każdy jakoś zaczynał. Ludwik XVI zaczął nosić kwiat ziemniaka w butonierce, co spowodowało, że na ziemniak w butonierce natychmiast zapanowała moda na królewskim dworze. Po drodze zaliczył też między innymi wizytę w więzieniu. Ziemniak długo był uważany za jedzenie niegodne bardziej wyrobionego podniebienia. Co więcej wierzono, że szkodzi i przenosi choroby. Jednak wydajna produkcja i jak się okazało – dobra jadalność sprawiły, że ziemniak na dobre zadomowił się na naszych stołach.

ziemniak celebryta

Jeśli ktoś z was kręci teraz głową, bo je głównie burgery i spaghetti, niech przypomni sobie co jadł na obiad w czasach szkolnych. Hmm? Czyż nie macie przed oczami polanych masełkiem lub śmietaną, posypanych koperkiem lub pietruszką, ziemniaków całych w kawałkach lub w formie purée. Jasne ziemniak mało kiedy występował solo, chyba że w roli ziemniaczka z ogniska, wówczas był ziemniak solo i sól do tego. Zatem kartofelki każdy z nas chyba pamięta. Frytki były niesamowitą atrakcją, nie można było ich spotkać w co drugiej uliczce i na każdym zakręcie.

Są potrawy i składniki, które ewoluują z nami z biegiem lat. Ziemniak rozpoczął swoją podróż po świecie kulinarnym dość dawno. W Ameryce południowej został po raz pierwszy zjedzony ponad siedem tysięcy lat temu. Nie wiem czy i jak zmienił się sposób podawania ziemniaka tam, daleko. Opowiem Wam jaką podróż ziemniak odbył ze mną.

Były już czasy polskich obiadów. Potem wyprowadziłam się z domu i ziemniak odszedł na ławkę rezerwowych. Prawie zawsze miałam niewielki zapas mrożonych frytek. Nie znosiłam bowiem obierać ziemniaków, a i miałam spory kłopot z dłuższym planowaniem co zjem w danym tygodniu i zdarzało się, że moje zapasy ziemniaczane zaczynały dopominać się mojej uwagi wydając silne aromaty zepsucia. Ryż i mrożone frytki były o niebo pewniejszą inwestycją. Do czasu odkrycia ziemniaków smażonych z cebulą. Tanio, szybko i całkiem smacznie. Dowolność przyprawiania, stopnia wysmażenia i dodawanej ilości cebuli pozwalały udawać, że nie jem tego samego czwarty raz w tym samym tygodniu. W wersji na wypasie zaczęły pojawiać na patelni inne warzywa, a czasem nawet kawałek kiełbaski.

Kiedy jeździłam do domu ruszała produkcja pieczonych kurczaków i zapiekanek ziemniaczanych. Tutaj naprawdę można było puścić wodze fantazji. w końcu oprócz warzyw trzeba było wymyślić sos do zalania zapiekanki. Początki były chyba musako-podobne. Potem bawiłam się w alchemika ziołowego. Tylko ciągle ktoś musiał mi te ziemniaki obrać…

Potem odkryłam, że ziemniak nie musi zajmować połowy talerza obiadowego. Włosi traktują naszego kartofla jak każde inne warzywo. Dodają kilka kostek obok pomidora i już. Podejście genialne w swojej prostocie. Tak powstały „ziemniaki włoskie” czyli pieczone razem z warzywami w proporcji 1:1 (czyli warzywa wszelkie : ziemniaki).

A nie tak dawno wynalazłam jak przyrządzić ziemniaka bez potrzeby obierania. W ciekawszej formie i wykorzystując rozgrzany piekarnik. Otóż Moi Mili na scenę wchodzi właśnie nasz dzisiejszy bohater: ziemniak pieczony w folii!

Rzecz prosta, a dająca gwarancję, że danie będzie ciekawsze. Ponadto nie tracimy czasu na obieranie i dźganie gotujących się bulw w celu sprawdzenia czy to już czas na paniczne odcedzanie, czy jeszcze chwila. Taki ziemniak w folii Wam się nie rozgotuje, więc rzecz rekomendowana dla osób tylko zerkających do kuchni bądź dla tych, co chcą nieco podnieść swoje kulinarne notowania wśród znajomych (ewentualnie przez jedną, za mało jeszcze znajomą osobą).

Składniki

  • Ziemniaki; zwykle liczymy po 2 do 3 ziemniaczków na osobę. Jeśli są to duże egzemplarze, proponuję przeciąć je na pół. Inaczej spędzimy godziny gapiąc się w piekarnik. Bardzo ważne jest by wszystkie pieczone ziemniaki były w miarę równe.
  • Masło, koniecznie miękkie. Ilość zależna od ilości ziemniaków i od tego jak bardzo mają być doprawione. Jednak masła użyjemy sporo. Mniej więcej pół kostki na 2 porcje ziemniaków. W razie potrzeby można uzupełnić masło oliwą.
  • Zioła, przyprawy, sól. Czyli to co chcecie mieć w ziemniaku. Na początek można zacząć od gotowego zestawu. Gwarantuję, że szybko zaczniecie sami kombinować. Moim ostatnim faworytem jest rozmaryn. Do mięs podaję czasem ziemniaki z czosnkiem niedźwiedzim.
  • Folia aluminiowa, sporo folii do pocięcia w arkusze.

Akcja

Masło łączymy z ziołami i dokładnie mieszamy. Dlatego musi być miękkie. Jeśli nie mamy masła osobiście radzę udać się do sklepu. Całkowite zastąpienie masła oliwą nie dało spodziewanego „włoskiego” efektu tylko dziwną konsystencję przypraw i brak maślanego posmaku.

Wyselekcjonowane ziemniaki myjemy dokładnie. Nie obieramy. Kroimy na pół, najlepiej wzdłuż dłuższej osi bulwy. Na jedną połówkę ziemniaka nakładamy masło z przyprawami i zamykamy drugą połówką. Całość zawijamy w folię aluminiową. Arkusz powinien być spory, żeby masło nam nie uciekło. Zawijamu w formie cukierka, sakiewki lub łabądka. Forma zależy od Was.

Gotowe zawijki układamy na blasze i wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 190 stopni C, na około 1 godzinę. Jeśli mamy małe ziemniaczki możliwe, że starczy 40 min. Najlepiej wyjąć jeden ziemniak i po prostu sprawdzić. Sama prawie tego nie robię, pozwalam się wszystkiemu dopiec w spokoju (głównie moim spokoju, zakładam, że ziemniakowi to wszystko jedno).

Najlepiej sprawdza się podanie gotowych ziemniaków na osobnym talerzu, tak, by każdy mógł się częstować wybranym egzemplarzem. Ziemniaki pieczone w folii mogą być dodatkiem lub główną atrakcją posiłku. Wówczas podajemy jogurt naturalny lub tzatziki.

Ziemniak Celebryta w sreberku

Ziemniak Celebryta w sreberku

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *